Dziś wiemy, że odpowiedzialność za spaloną toaletę ponosi sąsiad mieszkający w tej samej kamienicy co poseł Brejza. Służby potwierdziły, że plastikowa toaleta i materiały budowlane leżące obok zajęły się przez niedopałek papierosa, który nieumyślnie zostawił mężczyzna. Przyznał się on do winy i został zatrzymany przez policję.